Każdy rodzic chciałby, aby jego dziecko prawidłowo się rozwijało i pragnie zapewnić mu maksymalną wygodę. Tak, aby zabawa mogła być beztroska, a komfort pełny.
Wraz z nadejściem lata, grono troskliwych rodziców rozpoczyna rozmyślania o odpowiednim obuwiu dla swojego szkraba. Dziecko, które dopiero nauczyło się chodzić, jest bowiem ruchliwe, a jego stopy potrzebują zabezpieczenia przez czynnikami środowiska zewnętrznego. W butki, które dzieci same mogą rozpiąć, nie należy ich przyoblekać – jedna rzepa, druga rzepa i nasz radosny maluch, bardzo z siebie zadowolony, będzie pomykał na bosaka. To dobre buty dla nieco starszych maluchów, które wiedzą, że tak robić nie wolno.
Czym więc się jeszcze kierować, kupując obuwie dla swojego dziecka?
– sandałki dla dzieci nie powinny mieć zabudowanych palców, ponieważ możemy nie widzieć, gdy staną się za małe. Stópka dziecka szybko rośnie, a zakończenia nerwowe nie są w nich w pełni rozwinięte i szkrab może nawet nie zauważyć, że coś go uciska.
– sandałki nie powinny być jednak zbyt wycięte w innych miejscach. Konieczne jest prawidłowe ich trzymanie się na nodze, więc dobrze, by miały sztywną i mocną konstrukcję wokół kostki. Będzie ona zapobiegała złemu ułożeniu stopy i tworzeniu się wad.
– zabudowana pięta jest kolejnym zabezpieczeniem, przed nieprawidłowym rozwojem stopy. Bez usztywnienia w tej części buta, będzie się ona niewłaściwie rozwijać.
– but nie może być zbyt luźny, ponieważ może to utrudniać dziecku chodzenie. Może prowadzić do upadków, potłuczeń i skaleczeń, więc nie należy bagatelizować problemu. Sprawdźmy to przy zakupie i regulujmy za każdym razem, gdy gdzieś się z dzieckiem wybieramy.
